Jolanta Hojda
Fałszywe wspomnienia – dlaczego pamięć potrafi nas oszukać?
Kłócicie się z rodzeństwem o to, jak naprawdę wyglądały tamte wakacje. Oboje jesteście pewni swojego. Albo „pamiętasz” scenę z dzieciństwa, którą znasz wyłącznie ze starego zdjęcia. Zniekształcenia pamięci to nie wada charakteru ani początek choroby. Jednak czy wspomnienia mogą być fałszywe? Czy możesz pamiętać coś, co nigdy się nie wydarzyło? Zanim odpowiemy na to pytanie, doprecyzujmy jedną kwestię.
Jak działa pamięć?
Przypominanie nie polega na odtwarzaniu filmu. To raczej montaż filmu z zachowanych resztek. Mózg składa wspomnienie z fragmentów, a luki uzupełnia tym, co wie, czego się spodziewa i w co wierzy.
Zniekształcenia pamięci pokazał eksperyment z 1932 roku. Frederic Bartlett prosił badanych, by zapoznali się z powieścią „Wojna duchów”. Następnie w dłuższych odstępach czasu mieli ją sobie przypominać wielokrotnie. Z kolejnymi powtórzeniami historia stawała się krótsza, prostsza i zniekształcona. Ludzie nieświadomie dopasowywali ją do własnych schematów i kultury.
Czy można stworzyć fałszywe wspomnienie?
Tak. I czasem wystarczy do tego jedno słowo.
Pokazała to praca Elizabeth Loftus i Johna Palmera. Badani oglądali film z wypadkiem, po którym zadano pytanie ze zmienionym jednym słowem. Część osób miała odpowiedzieć, jak szybko auta jechały przed zdarzeniem, podczas gdy inni byli pytani z użyciem słowa „roztrzaskany”.
Jedno słowo wystarczyło, by odpowiedzieć na pytanie, czy można stworzyć fałszywe wspomnienie. Tydzień później w grupie pytanej o prędkość podczas roztrzaskania się część osób pamiętała potłuczone szkło, którego nie było w nagraniu.
Zniekształcenia pamięci obejmują nie tylko fałszywy obraz rzeczywistych wydarzeń. Badania pokazują, że można wszczepić całe zdarzenia. W 1995 Loftus i Pickrell przeprowadzili eksperyment, w którym krewni dostarczyli informacje o prawdziwych wydarzeniach z dzieciństwa uczestników. Badacze przedstawili uczestnikom trzy opisy prawdziwych wydarzeń i 1 opis sytuacji, która nigdy nie miała miejsca. W efekcie u 25% uczestników pojawiło się przynajmniej częściowe fałszywe wspomnienie zagubienia w centrum handlowym.
Dlaczego pamięć nas oszukuje i jak sobie z tym radzić?
Skoro zniekształcenia pamięci są czymś normalnym, ta wiedza może zdjąć sporo napięcia z relacji. Gdy bliska osoba pamięta jakąś sytuację zupełnie inaczej niż Ty, nie musi to znaczyć, że kłamie albo Tobą manipuluje. Często to po prostu różne rekonstrukcje tego samego zdarzenia, zwłaszcza gdy mówicie o czymś sprzed lat.
Jest jednak druga strona. Tę samą podatność da się wykorzystać. Wszczepienie komuś fałszywego wspomnienia brzmi jak science fiction, ale eksperymenty pokazują, że to możliwe. Na tym mechanizmie opiera się gaslighting, o którym przeczytasz w innym artykule.
Nie chodzi więc o to, by analizować każde wspomnienie, swoje czy cudze. Chodzi o spokojną równowagę. Odrobinę pokory wobec własnej pamięci i czujność wtedy, gdy ktoś konsekwentnie wmawia Ci, że nic nie pamiętasz dobrze.
Fałszywe wspomnienia a psychoterapia – kiedy może pomóc, a kiedy zaszkodzić?
Czy wspomnienia mogą być fałszywe? Tak, jednak Twoje przeżycia z nimi związane są realne. I jeśli czujesz, że potrzebujesz wsparcia, by poradzić sobie z nimi, to skorzystaj ze wsparcia specjalisty. Czasem trudne wspomnienia wracają uporczywie, dezorganizują codzienność albo budzą lęk o to, co naprawdę się wydarzyło. To dobry moment na rozmowę ze specjalistą.
Liczy się jednak to, do kogo trafisz. Nie każda metoda pracy z pamięcią jest równie bezpieczna. W kontekście fałszywych wspomnień warto przypomnieć o terapii odzyskanej pamięci (RMT) popularnej w latach 80. i 90. Miała ona na celu wydobyć z nieświadomości wyparte wspomnienia. Jednak w trakcie pracy wszczepiano zdarzenia, które nigdy nie miały miejsca.
Dziś wiemy przy tym, że traumy zwykle się nie wypiera; przeciwnie, ofiary częściej nie potrafią jej zapomnieć. Dlatego terapeuta nie „wydobywa” ukrytych wspomnień naprowadzającymi technikami. Pracuje nad tym, jak dziś przeżywasz przeszłość. Nad emocjami i znaczeniem, które nadajesz zdarzeniom.