Jolanta Hojda
Apatia — czym jest, jakie są jej objawy i kiedy warto szukać pomocy
Budzik dzwoni trzeci raz, a ty patrzysz w sufit i nie widzisz powodu, żeby wstać. Nie chodzi o smutek ani ból – po prostu wszystko wydaje się nijakie i pozbawione znaczenia. Łatwo pomyśleć wtedy „jestem leniwy” albo „przemęczyłem się”, ale czasem kryje się za tym apatia: stan, w którym gaśnie chęć do działania. W tym artykule dowiesz się, czym jest apatia, po czym ją rozpoznać, skąd się bierze i co można z nią zrobić.
Czym jest apatia i czym różni się od lenistwa?
Apatia to utrata motywacji i wyraźny spadek zaangażowania w dążenie do celów. Psychiatra Robert Marin, któremu przypisuje się pierwszą definicję apatii, zwrócił uwagę, że nie chodzi tu o zmęczenie ani cierpienie, lecz o to, że znika samo „chcenie”. Czasem gaśnie tylko część motywacji. Obowiązki w pracy wykonujesz bez zarzutu, bo wymuszają je okoliczności, ale w wolnym czasie nie potrafisz ruszyć z niczym.
Od lenistwa różni ją to, że leniwy człowiek odczuwa emocje, lecz wybiera wygodę. Często posiada zasoby niezbędne do działania, lecz rezygnuje z podjęcia trudu. Człowiek apatyczny nie tyle chce odpocząć, co podjęcie działania jest mu obojętne, brakuje emocji, impulsu by zacząć.
Po czym poznać apatię? Najczęstsze objawy
Apatia rzadko przychodzi z hukiem. Sączy się powoli, aż pewnego dnia orientujesz się, że od tygodni żyjesz na autopilocie. Specjaliści opisują ją na trzech poziomach: działania (spada inicjatywa, trudno cokolwiek zacząć), emocji (uczucia się spłaszczają, wszystko robi podobne wrażenie) i relacji (wycofujesz się z kontaktów z innymi).
Człowiek apatyczny nie rozpacza, nie woła o pomoc. Sygnały, które najczęściej ją zwiastują:
– Zanika zainteresowanie tym, co dawniej cieszyło.
– Pojawia się brak chęci do działania, choć bez wyraźnego smutku.
– Codzienne obowiązki są zaniedbywane, a kontakty z ludźmi się rozluźniają.
– Wszystko wydaje się „nijakie”, pozbawione koloru.
Warto podkreślić – każdy doświadcza gorszych dni. Jeśli stan utrzymuje się tygodniami i utrudnia normalne funkcjonowanie, to sygnał, że warto się mu przyjrzeć.
Apatia przyczyny – skąd bierze się zobojętnienie?
Najczęściej stoi za nią długotrwały stres, przeciążenie albo długi okres, w którym wysiłek nie przynosił nagrody. Gdy starania niczego nie zmieniają, chęć gaśnie. Ten mechanizm to wyuczona bezradność. Brak chęci do działania może być także reakcją na trudne doświadczenia.
Apatia bywa też objawem czegoś głębszego. Najczęściej towarzyszy depresji, w której bywa jednym z pierwszych sygnałów, pojawia się przy zaburzeniach lękowych. Przyczyna może leżeć poza psychiką. Chroniczne zmęczenie, brak witamin, zaburzenia hormonalne mogą dawać skutki podobne do apatii. Dlatego brak zainteresowań, chęci do działania czy zaniedbywanie obowiązków warto potraktować jako sygnał, by sprawdzić, co za nimi stoi. A nie tylko zaciskać zęby i zmuszać się do działania.
Apatia u dziecka wymaga osobnego omówienia. Obserwując najmłodszych, warto patrzeć nie tylko na samopoczucie, ale na całość funkcjonowania. Dziecko rzadko powie wprost, że nic mu się nie chce. Utrata zainteresowań, wycofanie z życia społecznego, spadek wyników w szkole i wygaszenie emocjonalne to sygnały, by skonsultować się z psychologiem dziecięcym.
Brak chęci do działania – co możesz zrobić samodzielnie?
W apatii ochota sama nie wraca. Dlatego należy odwrócić kolejność. Zacznij od małego działania. Na tej zasadzie opiera się aktywizacja behawioralna, jedna z najlepiej przebadanych metod pracy z brakiem motywacji i zobojętnieniem. Jakie techniki wykorzystać, by pokonać brak chęci do działania?
– Zacznij od mikrokroku – to może być drobnostka, jak np. odłożenie kubka na blat.
– Planuj, zamiast czekać na nastrój – drobne zadania na konkretne godziny dnia.
– Zadbaj o podstawy – sen, ruch, dietę i kontakt z ludźmi.
Samopomoc działa przy łagodniejszym nasileniu. Jeśli mimo prób czujesz, że stoisz w miejscu, to nie dowód porażki, lecz sygnał, że warto sięgnąć po wsparcie z zewnątrz.
Kiedy i jak szukać pomocy – leczenie apatii
Warto porozmawiać ze specjalistą, gdy zobojętnienie trzyma się tygodniami i utrudnia codzienne funkcjonowanie. Kluczem jest diagnoza, bo apatia nie zawsze jest jedynym problemem. Często towarzyszy zaburzeniom psychicznym. Przede wszystkim depresji i zaburzeniom lękowym. Dopiero rozpoznanie, co za nią stoi, pozwala dobrać pomoc, która realnie zadziała.
Podstawą wsparcia jest psychoterapia, a gdy za zobojętnieniem stoi depresja lub inne zaburzenie, dołącza do niej konsultacja psychiatryczna i czasem leki. Warto też zrobić podstawowe badania. Niedobory witamin, niedokrwistość czy niedoczynność tarczycy potrafią dawać obraz łudząco podobny do apatii.
Psychoterapia zwykle zaczyna się od zrozumienia przyczyn apatii. Potem pracujesz nad codzienną aktywnością i odbudowaniem działania. Bez czekania na to, aż pojawi się motywacja. Równolegle pracujesz z myślami i przekonaniami, które odbierają chęć, zanim cokolwiek się zacznie. Oczywiście dokładny przebieg pracy jest dostosowany do diagnozy – przyczyn apatii, posiadanych przez Ciebie zasobów oraz zmiany, którą chcesz osiągnąć.